Zakup samochodu sprowadzonego z USA

         Coraz częściej na portalach ogłoszeniowych można spotkać samochody sprowadzone z USA i Kanady. Większość z nich pochodzi od handlarzy, tak samo jak to ma miejscu w przypadku samochodów europejskich.

 

 

     Na co warto zwrócić uwagę? Każdy samochód, który sprzedaje się na export ma określony status w amerykańskim dowodzie podczas „wymeldowania”. Najczęściej są dwa powody exportu, auto po powodzi, albo samochód kolizyjny. Oczywiście, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, samochody mogą być uszkodzone w stopniu minimalnym np. strzelona poduszka kierowcy i porysowany zderzak, albo gradobicie, czy też akty wandalizmu.

 

 

 

 

     Oczywiście jak to często bywa, istnieją przypadki bardzo mocnych uszkodzeń, w przypadku nowych samochodów, jest to świetne pole do manewru dla handlarzy, gdyż takie samochody są tanie i możliwości zysku są spore po wyremontowaniu i odpicowaniu pięknego BMW, czy też innego samochodu z segmentu premium. Te najmocniej uszkodzone najczęściej wędrują do Rosji bądź Ukrainy na remont, po czym wracają na rejestrację do Niemiec i potem do niemieckich komisów. Przechodzą TUV śpiewająco i zostają sprzedane w ciągu paru dni.

Filmik z prac nad mocno uszkodzonym BMW:

 

Polecamy stronę PassionCars, można niej znaleźć codzienne okazy z allegro ze zdjęciami z kolizji, spora baza często aktualizowana różnych modeli samochodów.

 

 

      Ale co w przypadku, kiedy nasz znaleziony egzemplarz pochodzi z USA? Pierwsze co prosimy sprzedawcę o numer vin. Numer VIN wpisujemy w wyszukiwarkę Google, powinny ukazać nam się strony z licytacjami oraz zdjęcia uszkodzeń w Google grafika. W międzyczasie możemy wymagać także zdjęć  po sprowadzeniu pojazdu, zdjęć naprawy i kopie dowodu z USA. Jeśli sprzedający ich nie udostępni będzie to oznaczać, ze fakt uszkodzeń pragnie zataić. Aby zweryfikować datę produkcji oraz wyposażenie pojazdu można sprawdzić historię serwisową oraz carfax pojazdu. Podczas zakupu warto zweryfikować punkty techniczne pojazdu, które powinny być zmienione na europejskie celem dopuszczenia do ruchu, czyli lampy tylne oraz przednie (nie zawsze) i radio.

     Zalety? Po sprawdzeniu carfaxu mamy pewność, ze auto wcześniej nie miało przygód, mamy 100% pewność przebiegu, którego nikt nie mógł skorygować (dopiero w PL, ale to możemy sprawdzić). W przypadku nowych aut 1-3 letnich, można kupić samochody niedostępne na europejskim rynku np. Audi B8, Audi C7, BMW 335i, BMW 530i, Mercedesy z przebiegami 5-15tys km praktycznie nowe ze świetnym wyposażeniem. Te same auta z Europy (Niemiec, Holandii, Szwajcarii) będą miały już przebiegi 80-200tys po paru latach użytkowania, ich historia napraw blacharskich nie będzie możliwa do sprawdzenia. Druga sprawa tyczy się wad fabrycznych, w USA każde problemy fabryczne usuwane są natychmiast na koszt producenta, często tego typu sytuacje kończą się odszkodowaniami dla posiadaczy (np aktualna afera z oszustwami norm spalin VW), silniki nie mają prawa łykać hektolitrów oleju.

     Konkluzja? Nie odrzucajmy tego typu samochodów, do każdego trzeba podejść indywidualnie. Często tego typu samochodu sprowadzane są przez osoby prywatne dla „siebie”, są w świetnym stanie, mają niski przebieg i były tylko delikatnie uszkodzone.

 

 

Opinie o raporcie:

  1. Quattro napisał(a):

    Świetny artykuł sam kupiłem auto ze stanów oczywiście po tym jak sprzedający udostępnił mi zdjęcia po przywiezieniu auta z USA. Zgadzam się że nie ma co z góry odrzucać takich aut – moje było świetnym wyborem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *